O tej stronie

Nie byłoby tej strony, gdyby nie Verna, gdyby nie wycieczki, które mi podarowała w ciągu ostatnich lat.

Dzięki Vernie miałam okazję zakochać się w nowojorskim Manhattanie, nocować na Long Island, wzruszyć się na Ellis Island i przed niewielkim domem na Brooklynie. Potem obejrzałam najważniejsze budynki Waszyngtonu łącznie z Białym Domem. Kilka godzin zajął Jimowi przejazd do Karoliny Północnej. Karolinę Północną ponownie zwiedzałam po kilku latach dokładniej i najbardziej podziwiam florę i faunę tego stanu.

Ostatnia eskapada była zupełnie inna – w porównaniu ze wschodnim wybrzeżem, obie Dakoty to po prostu prowincja. Zachwycające przestrzenie.

Ponieważ wspomnienia z tej eskapady jeszcze mam bardzo świeże, więc od nich rozpoczynam opowieść o mojej Ameryce – – –

Adres do korespondencji
Adres do korespondencji

Dodaj komentarz